Gorące tematy zamknąć

Piotr M., były poseł SLD, trafił do aresztu. Jego żona, znana prezenterka, wydała oświadczenie

Piotr M., były rektor szkół wyższych i były poseł SLD, został aresztowany. Jak poinformował prokurator Jacek Para z krakowskiej prokuratury w rozmowie z tvn24.pl, były polityk usłyszał pięć zarzutów d...

Lista zarzutów pod adresem Piotra M. jest bardzo długa. Prokurator Jacek Para z krakowskiej prokuratury poinformował w rozmowie z tvn24.pl, że były polityk SLD usłyszał pięć zarzutów:

- działania na szkodę wierzycieli Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie. Polegało ono na ukrywaniu składników majątkowych szkoły o wartości 218 tysięcy złotych zagrożonych zajęciem w toku prowadzonych postępowań egzekucyjnych

- naruszenie praw pracowniczych pracowników Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla "poprzez niewypłacanie wynagrodzeń lub wypłacanie ich z opóźnieniem" oraz "nieuregulowanie obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne o wartości ponad 1 miliona złotych"

- wyrządzenia znacznej szkody majątkowej Wyższej Szkole Gospodarki i Zarządzenia w wysokości ponad 500 tysięcy złotych poprzez transfer środków pieniężnych tej szkoły na inne konta i przywłaszczenie tych pieniędzy- niezgłoszenia wniosku o upadłość mimo powstania warunków do złożenia wniosku innego podmiotu

- wyłudzenia na szkodę osoby prywatnej kwoty 2 milionów 600 tysięcy złotych poprzez zawieranie szeregu umów z tą osobą i wprowadzenie w błąd co do rzeczywistego przeznaczenia tych pieniędzy

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowy trzymiesięczny areszt dla mężczyzny. Sąd przychylił się do tego wniosku. Piotr M. nie przyznaje się do winy. Grozi mu powyżej ośmiu lat więzienia. 

Piotr M. w przeszłości pełnił funkcję rektora Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie. Był także kanclerzem niepublicznej uczelni „Via Moda”, specjalizującej się w obszarach mody i gastronomii. Pracował tam od stycznia 2012 r. do sierpnia 2014 r. W tym miejscu M. – według prokuratury – miał się dopuścić niegospodarności. Wówczas placówka tłumaczyła zakończenie współpracy z mężczyzną „w trybie natychmiastowym, na skutek oceny jego pracy i działalności”. 

Zawiadomienie w tej sprawie trafiło do Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga. To tam, w styczniu 2015 r., wszczęto śledztwo. Po ponad trzech latach postępowania, Piotr M. zasiadł na ławie oskarżonych.

Magdalena Ogórek nie komentuje sprawy i problemów swojego męża. Kilka miesięcy temu w kwietniu 2020 roku w rozmowie z serwisem Pomponik powiedziała, że nie będzie udzielać komentarzy na temat swojego prywatnego życia i wiązania jej osoby z osobą jej męża. Odpowiedź ta padła w kontekście pytania o śledztwo w sprawie jej męża, które wtedy się toczyło.

Już po zatrzymaniu męża Magdalena Ogórek zamieściła w sieci oświadczenie:

(Źródło: TVN24)

Mąż Magdaleny Ogórek usłyszał prokuratorskie zarzuty

Tajemnica walizki Ogórek. W tle słoiczek z liśćmi

Jemu oddała serce. Śmiałe wyznanie Ogórek

Autor: AZA

Podobne tematy: wiadomosci, zdjęcia i wideo