Gorące tematy zamknąć

Marcin Kydryński odchodzi z Trójki

To miał być wielki comeback - dziś na antenę radiowej Trójki wróciła - po raz ostatni - "Siesta", zawieszona w marcu audycja Marcina Kydryńskiego. Dziennikarz ogłosił, że odchodzi z Polskiego Radia. - Przyszedł zatem czas się pożegnać - pow

Nie uspokaja się zamieszanie wokół piątkowego notowania Listy Przebojów Radiowej Trójki, w której na pierwszym miejscu zadebiutował polityczny utwór Kazika. Wkrótce potem zestawienie zostało anulowane.

W sieci przybywa głosów oburzenia, a prowadzący audycję - Marek Niedźwiecki - złożył wypowiedzenie. W jego ślady poszedł dzisiaj Hirek Wrona. Aferę skomentowali m.in. Dawid Podsiadło, ORGANEK, Piotr Stelmach, Henryk Sawka, Borys Szyc i Jakub Żulczyk.

Kydryński: przed nami ostatnia "Siesta

W dzisiejszej "Sieście", która wróciła po 10 tygodniach przerwy, Marcin Kydryński ogłosił, że będzie to ostatnia audycja. - Powróciłem do Trójki. Ale czy mogło być inaczej? Przecież dla prawdziwego dżentelmena (...) nawet własna śmierć nie może być żadną wymówką. Jakkolwiek zwykle cenię sobie maniery Anglików, to ich zwyczaj wychodzenia z przyjęcia bez pożegnania z wszystkimi, a jedynie z gospodarzem (...) wydaje mi się w zaistniałej sytuacji niefortunny - zaczął dziennikarz.

- Przyszedł zatem się pożegnać po prostu. Bo przecież mieliśmy nie najgorsze party, prawda? - kontynuował. - Trwało całe 31 lat. Przed nami ostatnia "Siesta".

- Myślę, że mamy trzy wyjścia - albo sięgniemy po pieśni protestu przeciwko tyranom, (...) możemy uderzyć w ton łzawy i zacząć od piosenki "To ostatnia niedziela" i z każdym kolejnym utworem zapadać się głębiej w otchłań rezygnacji, albo - co wydaje mi się najwłaściwsze - ten ostatni raz sprawimy sobie przyjemność muzyką, którą kochamy, a branie się za bary ze złoczyńcami zostawimy ludziom, którzy się na tym znają (...) Na przykład Kazikowi - powiedział Kydryński. I dodał: - Na marginesie, bo może nie wszyscy pamiętają, a to pouczające i jakoś krzepiące, w Portugalii rewolucja goździków (...), która obaliła dyktatora też zaczęła się od włączonej w radiu piosenki. Zresztą naszego siestowego przyjaciela, Paula De Carvalho (...) Przez ostatnie nasze dwie godziny w ten - bądź co bądź - (...) piękny wiosenny dzień, wiosnę właśnie, a nie Polskę właśnie zobaczmy.

Kydryński nawiązał do rewolucji goździków, która odbyła się w Portugalii (wielkiej miłości dziennikarza notabene) w 1974 r. Doprowadziła ona do obalenia dyktatury następcy Antónia Salazara – Marcela Caetana. W konsekwencji przywrócono swobody obywatelskie i polityczne oraz zdekolonizowano portugalskie posiadłości w Afryce i Azji. Zamach przebiegł pokojowo, a nazwa - rewolucja goździków - wzięła się od inicjatywy Celeste Caeiro, która obdarowała biorących udział w puczu żołnierzy białymi i czerwonymi goździkami właśnie. W jej ślady poszli kwiaciarze i mieszkańcy Lizbony, a kwiaty wetknięte w lufy karabinów stały się symbolem rewolucji.

Marcin Kydryński pożegnał się z słuchaczami

Dziennikarz zamieścił także swoje pożegnanie z słuchaczami na Facebooku. "Radio, które miałem zaszczyt i szczęście współtworzyć przez całe pokolenie, od dnia przełomu roku 1989, w ostatnich latach zmieniło swoją twarz. Dziś już jej nie poznaję. I nie jest to znajomość, którą chciałbym kontynuować" - napisał.

"W Trójce zostaje wciąż kilka bliskich mi osób. Prosiłbym, by ich nie osądzać, bo każdy z nas jest w innej życiowej sytuacji. Dla mnie decyzja o odejściu – choć w świetle wydarzeń ostatnich miesięcy oczywista – jest trudna. Dla nich może być niemożliwa" - dodał dziennikarz. "Gandhi pocieszyłby nas: »patrząc na historię świata widzimy, iż tyrani, jakkolwiek okrutni i bezmyślni, zawsze w końcu upadają. Zawsze«”.

Marcin Kydryński wrócił do Trójki na chwilę

Trójka powoli wraca do ramówki sprzed pandemii. Jeden z najbardziej lubianych programów radiowej Trójki - "Siesta" Marcina Kydryńskiego - zniknął z anteny na początku marca 2020 r.

Kydryński poinformował wówczas, że jego audycji nie ma przewidzianej w nowej ramówce Programu III Polskiego Radia - jak sam jednak zapowiedział: "Siesta" miała wrócić w stosownym terminie. Okazało się, że nieobecność Kydryńskiego spowodowana była kwarantanną w związku z pandemią koronawirusa. W marcu Polskie Radio zmieniło mocno ramówki swoich anten, zachęcając też prowadzących, by ze względów bezpieczeństwa - jeśli mają taką możliwość - przygotowywali i prowadzili swoje audycje z domów.

"Siesta" wróciła na antenę Trójki w niedzielę, 17 maja. Nie wiadomo, jak dalej potoczą się losy audycji po dzisiejszym oświadczeniu Kydryńskiego, który nadawał jej ton - prezentował w niej muzykę z gatunku world music, jazzu (w tym m.in. smooth jazz, swing, cool jazz), soulu oraz popu.

ZOBACZ TAKŻE NA ONET KULTURA!

Kazik na 1. miejscu Listy Przebojów Trójki

W piątkowy wieczór Marek Niedźwiecki jak zwykle przedstawił aktualne wydanie Listy Przebojów Radiowej Trójki. Na szczycie listy pojawił się najnowszy kawałek Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój". Kilka minut po emisji notowanie zniknęło z oficjalnej strony radia. W związku z zaistniałą sytuacją na stronie PR pojawiło się oficjalne oświadczenie. "Dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki" - czytamy w komunikacie.

"Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy" - pisze w oświadczeniu Tomasz Kowalczeski, Dyrektor-Redaktor Naczelny Programu 3 Polskiego Radia.

"W związku z tym Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania. Wyrażamy ubolewanie i przepraszamy wszystkich słuchaczy za zaistniałą sytuację. Na kolejne głosowanie Listy Przebojów Trójki zapraszamy 22 maja o stałej porze" - czytamy dalej.

POLECAMY

Marcin Kydryński odszedł z radiowej Trójki? "Muszę wyjaśnić nieporozumienie"

Oto oświadczenie, jakie przekazał 23 marca 2020 r. Marcin Kydryński Onetowi. Publikowaliśmy jego treść w całości.

"Muszę wyjaśnić małe nieporozumienie. Czasy są kryzysowe, dynamiczne. Nic dziwnego, że w Trójce, jak i na przykład w TVN, z dnia na dzień zmienia się ramówka. Tak się stało, że – wierzę, iż tymczasowo – zniknęła z niej »Siesta«. Nie wyciągałbym jednak pochopnych wniosków. Uspokajam słuchaczy: audycja, mam nadzieję, nie znika na stałe. A z pewnością nie jest to moją intencją. I nasze Trójkowe Święto Muzyki Szczęśliwej, jubileuszową dziesiątą edycję »Siesta Festiwalu« w Gdańsku udało nam się przenieść z kwietnia na wrzesień. Niebawem pospieszę ze szczegółami.

Michał Olszański, który prowadził w niedzielę pasmo w czasie, jaki przez ostatnich dwadzieścia lat zajmowała moja audycja, zadzwonił do mnie »na antenie« i zapytał kiedy wróci »Siesta«. Cóż, to nie do mnie pytanie. Mogłem na to odpowiedzieć jedynie, że »Siesta powróci w stosownym momencie« – jak zazwyczaj mawiałem o tej godzinie zapraszając na kolejną odsłonę programu.Tym razem jednak trudno przewidzieć, kiedy to nastąpi. Niektóre audycje – nie wiem, nie znam klucza – być może bardziej lubiane przez słuchaczy a z pewnością bardziej cenione przez dyrekcję – pozostały. Inne nie, wśród nich moja. To jest OK. Nie jestem świętą krową. Wierzę, że to nie koniec świata. Cieszę się nadzieją, że »Siesta« po Czasach Zarazy jeszcze pojawi się w Trójce.

W rozmowie z Michałem nie sposób było uniknąć refleksji na temat – w moim pojęciu – niefortunnych zmian w stacji. To przecież, obok epidemii, chyba najgorętszy temat ostatnich dni. Ani przez chwilę zresztą, od pięciu lat, nie pozwalałem moim słuchaczom wątpić, że w sporze o wizję Trójki stoję po stronie ludzi, wraz z którymi miałem zaszczyt i szczęście współtworzyć ten program od przełomu roku 1989. Pamiętam sprzed paru lat wizytę wtedy nowej, dziś już, co znamienne, dawno minionej i zapomnianej pani prezes Stanisławczyk na Myśliwieckiej. Zebrała nas w słynnym studiu Osieckiej i powiedziała, że oto nadeszła »dobra zmiana« a wraz z nią koniec tej – jej zdaniem – »jednostronności«, »zamknięcia się« Trójki. Ma to być teraz program dla wszystkich – podsumowała. Uniosłem w zdumieniu brwi. Ale też z ufnością założyłem, że będzie to również program dla tych, którzy pozostaną, jak ja, przy swoim zdaniu. Czas pokaże, czy ta ufność nie była naiwnością.

Z koleżankami i kolegami, z Mistrzami, którzy w ostatnich dniach zniknęli z Trójki zgadzam się w kwestii motywu i meritum, ale nie przejmuję ich metody. Myślę, że to nie jest czas na oddawanie pola. Nie pora na walkower. To jest czas na bliskość ze słuchaczem. Bo nasz słuchacz jest najważniejszy. Zwłaszcza teraz. Uwięziony w domu powinien dziś mieć szansę spotkania z ulubionym głosem, z osobowością, której zawsze ufał. To jest czas na zawieszenie sporów. Czas na pojednanie.

W rozmowie z Michałem powiedziałem, że, »jeśli będzie wola« – wrócę z radością do Trójki. To jest, proszę wybaczyć pewną górnolotność, dom, który długo budowaliśmy. Niektórzy z nas, jak Pan Wojciech – z górą pół wieku. Pan Jan – lat ponad czterdzieści. Ania – blisko dwadzieścia. Ja – trzydzieści parę. Jan Młynarski czy Gaba Kulka od niedawna, ale jak znakomicie, jak twórczo. To dom, któremu po latach być może przyda się mały remont, nie wiem. Jeśli w jego wyniku zniknie »Siesta« – zrozumiem. Zmieniać – to święte prawo każdego szefa. Sam, jako »dyrektor« wnętrza mojego domu zmieniam czasem kolor ścian, ich ustawienie. Zmieniam dekoracje. Z ducha będąc buddystą wiem, że istotą świata jest jego nieustanna zmienność. Ale z pewnością dawna Trójka to nie jest dom, który należy burzyć. Jest przestronny. Wystarczy miejsca dla tych, którzy cenią sobie otwartość, wolność, różnorodność. Te – tu chyba nie usłyszę sprzeciwu – kluczowe dla Trójki wartości".

Prośbę o komentarz skierowaliśmy też do radiowej Trójki. "W związku z sytuacją epidemiologiczną, ramówki wszystkich programów PR S.A. zostały zmodyfikowane" - tłumaczy w przekazanym nam komunikacie Monika Kuś z Polskiego Radia.

Gacek, Mann, Kulka, Młynarski Chojnacki odeszli z Trójki

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie po 19 latach pracy z Trójką pożegnała się Anna Gacek, następnie ze współpracy z Polskim Radiem po 55 latach pracy zrezygnował Wojciech Mann. Z pracy w rozgłośni zrezygnowała też Gaba Kulka, jak również Jan Młynarski i Jan Chojnacki.

Wojciech Mann w rozmowie z Onetem, powiedział o powodach odejścia z Trójki, przyznając, że ma ono związek z odejściem Anny Gacek. Zdecydował sposób, w jaki PR rozstało się z jego redakcyjną koleżanką, która, jak wynika z jej relacji, została odsunięta od pracy z dnia na dzień, bez możliwości pożegnania ze słuchaczami. - Wymyślą jakiś "pasztet", żebym wyszedł na złego - przekazał nam Mann.

Po odejściu dziennikarza, który pracował w Trójce 55 lat, pojawiło się naturalne pytanie: co dalej? Mann publikuje w mediach społecznościowych: na Facebooku i Instagramie, a pomaga mu w tym jego syn oraz menadżer, Marcin. Pierwsze posty pojawiły się na kanałach 13 marca. Było to proste "dziękuję", z dołączonym linkiem do piosenki "Soul Dracula" grupy Hot Blood. W krótkim czasie Mann zyskał mnóstwo subskrybentów.

Podobne tematy: wiadomosci, zdjęcia i wideo
Najpopularniejsze wiadomosci, zdjęcia i wideo w tym tygodniu