Gorące tematy zamknąć

Sosnowiec, Radocha. Pożar wysypiska odpadów

Ponad 40 zastępów strażaków walczy z pożarem, który wybuchł na wysypisku śmieci w Sosnowcu. - Nie został jeszcze opanowany, natomiast udało się obronić budynki w bezpośrednim sąsiedztwie - mówił wieczorem śląski komendant straży pożarn

Ponad 40 zastępów strażaków walczy z pożarem, który wybuchł na wysypisku śmieci w Sosnowcu. - Nie został jeszcze opanowany, natomiast udało się obronić budynki w bezpośrednim sąsiedztwie - mówił wieczorem śląski komendant straży pożarnej Jacek Kleszczewski. Władze zalecają zamknięcie okien i unikanie przebywania na zewnątrz na obszarze Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Pierwsze informacje i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Pożar wybuchł po południu w rejonie ul. Radocha w południowej dzielnicy Sosnowca o tej samej nazwie. Najbliższe zabudowania dzieli w linii prostej od miejsca pożaru około 200-300 metrów.

Podczas wieczornego briefingu śląski komendant Państwowej Straży Pożarnej Jacek Kleszczewski mówił, że gdy po 10 minutach od zgłoszenia na miejscu pojawiło się pierwszych pięć zastępów straży, pożar był już rozwinięty.

- Mamy objęte pożarem prawie 8 tysięcy metrów kwadratowych różnych substancji – są to zgromadzone plastiki, są to substancje w DPL-ach (plastikowych zbiornikach – red.) o pojemności 1 tysiąca litrów o nieznanym nam jeszcze składzie chemicznym, ale bardzo palne. Mamy dużą emisję dymu i trudne warunki działań: jest duże promieniowanie cieplne, strażacy cały czas pracują w ochronie dróg oddechowych – relacjonował po godzinie 21 nadbrygadier Kleszczewski.

Pożar składowiska odpadów w SosnowcuTVN24

"To na pewno będzie długotrwała akcja"

Jak zaznaczył, pożar nie został jeszcze opanowany, natomiast udało się obronić budynki w bezpośrednim sąsiedztwie. - Ogień na tę chwilę nie rozprzestrzenia się, natomiast nie mamy pewności, że się nie rozprzestrzeni, dlatego nie stwierdzamy, że jest opanowany. (…) Skupiamy się na ograniczeniu rozwoju tego pożaru i na jego ugaszeniu – mówił.

INFORMACJE I ZDJĘCIA OTRZYMALIŚMY NA KONTAKT 24 >>>

- W tym momencie przygotowujemy się: budujemy zaopatrzenie wodne w bardzo dużej ilości, aby rozstawić kilka, kilkanaście działek i jednym uderzeniem spróbować zdusić ten pożar środkami gaśniczymi – zapowiedział, podając, że dotąd w akcję zaangażowanych zostało 46 zastępów z regionu, a więc blisko 130 działających naprzemiennie strażaków.

- Potencjalnie to na pewno będzie długotrwała akcja, aby to wszystko ugasić – ocenił szef śląskiej PSP. - To będzie zależało od okoliczności, jak uda nam się ująć wodę i zapewnić odpowiednią ilość wody i ciśnienie. Przy takich działaniach hydranty nie dają rady, na szczęście mamy tutaj rzekę Przemszę – zaznaczył.

Sosnowiec. Pożar wysypiska śmieciPAP/Andrzej Grygiel

- Na ten moment wody nam nie brakuje, natomiast będziemy jej bardzo dużo potrzebowali w jednym momencie – dodał. Zapowiedział, że jeśli wydajność hydrantów i budowana magistrala wodna z Przemszy pozwolą, strażacy spróbują przeprowadzić takie działanie jeszcze w środę wieczorem.

Spłonęła część hali

Podkreślił też, że dotąd w pożarze nikt nie został poszkodowany i nie było prowadzonej jakiejkolwiek ewakuacji. Wyjaśnił, że część substancji, które płonęły, była składowana na świeżym powietrzu. Natomiast spłonęła też część 160-metrowej hali m.in. z nieokreślonymi pojazdami. Pożar tam został zatrzymany.

Dopytywany o palące się substancje Kleszczewski mówił, że strażacy podejrzewają, że są to materiały ropopochodne, ewentualnie rozpuszczalniki. Uściślił też, że odgłosy mogące kojarzyć się z wybuchami wynikają z gwałtownego rozszczelniania się płonących pojemników pod wpływem temperatury. Pytany o szkodliwość dymu z pożaru Kleszczewski zastrzegł, że w bezpośrednim kontakcie jest on toksyczny, natomiast unosi się do góry – grupa chemiczna strażaków na bieżąco analizuje skład powietrza i dotąd nie było bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców. - Natomiast rozsądnie jest mieć po prostu zamknięte okna – wskazał. Strażacy starają się też ochronić przepływającą w bezpośrednim pobliżu pożaru rzekę Przemszę. - Monitorujemy, aby substancje popożarowe, czyli zanieczyszczona ciecz, do niej nie wpływała – będziemy to ograniczać poprzez stosowanie zastawek i wszystkich dostępnych nam instrumentów – mówił.

Pożar wysypiska śmieci w SosnowcuLucyna Nenow/Polska Press/East News

Służby wzywają do pozostania w domu i zamknięcia okien

Po godzinie 19 służby kryzysowe wojewody śląskiego zaczęły rozsyłać komunikat wzywający do zamknięcia okien i unikania przebywania na zewnątrz w Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej oraz na obszarze powiatów będzińskiego, myszkowskiego i zawierciańskiego.

Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska uściśliła, że zalecenie obowiązuje co najmniej do czasu ustalenia przez pluton chemiczny dokładnego rodzaju palących się substancji.

Podała, że pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i strażacy jednostki chemicznej przygotowywali się do rozpoczęcia pobierania serii próbek wody z Przemszy.

Sosnowiec. Pożar wysypiska śmieciTVN24

Władze miasta zawiadamiały prokuraturę

Rzecznik sosnowieckiego magistratu Rafał Łysy przekazał, że choć sytuacja związana z pożarem nie pozwoliła dotąd jednoznacznie zidentyfikować źródeł ognia, w ostatnich miesiącach władze miasta zawiadamiały prokuraturę i służby środowiskowe o nielegalnym składowisku odpadów znajdującym się na prywatnej działce w rejonie ul. Radocha.

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński na wieczornym briefingu prasowym mówił, że z tego, co wie w prokuraturze toczy się w tej sprawie postępowanie. - Jesteśmy też w trakcie rozmów z syndykiem masy upadłościowej, ponieważ to jest teren prywatny, o zakupie przez gminę tego terenu - przekazał.

Pytany, ile kosztowałaby utylizacja tych odpadów, powiedział, że "ma wiedzę, że nawet z tym jest problem, bo niektóre firmy, które zajmują się tego typu działalnością, nie mają już możliwości gromadzenia odpadów, bo mają określone limity, które są przekroczone". - Wiemy, że cena wahała się w granicach 8-10 milionów złotych - poinformował.

Prezydent przekazał, że strażacy tworzą mapkę pokazującą w jakim kierunku będzie się poruszała fala dymu, by mieszkańcy wiedzieli, w których miejscach należy zamykać okna. Dodał, że mapa zostanie upubliczniona. 

Autor:ads,js/adso

PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Lucyna Nenow/Polska Press/East News

Podobne tematy: wiadomosci, zdjęcia i wideo
Najpopularniejsze wiadomosci, zdjęcia i wideo w tym tygodniu