Gorące tematy zamknąć

W 24 godziny „zniszczono” radiową Trójkę. To mogą być straty liczone w milionach – naszych, publicznych pieniędzy

Radiowa Trójka powróciła do zwyczajów dobrze znanych z PRL-u, co z kolei nie dziwi, ponieważ za „dobrą zmianą” generalnie ciągnie się taki zaskakujący i zupełnie w mojej ocenie niepotrzebny sentyment do czasów przed 1989 rokiem.  O tym ja

Radiowa Trójka powróciła do zwyczajów dobrze znanych z PRL-u, co z kolei nie dziwi, ponieważ za „dobrą zmianą” generalnie ciągnie się taki zaskakujący i zupełnie w mojej ocenie niepotrzebny sentyment do czasów przed 1989 rokiem. 

O tym jak Trójka ocenzurowała Kazika pisał kilka dni temu Maciej Bąk. I nie tylko Maciek, temat bowiem podchwyciły w zasadzie wszystkie niezależne od rządu media w Polsce, a także sami internauci. W konsekwencji „Twój ból jest lepszy, niż mój” wyrósł chyba trochę nieoczekiwanie do rangi największego protest songu epoki „Dobrej zmiany”. Nieoczekiwanie, bo przecież sam Kazik Staszewski przez lata uchodził za zwolennika rządów PiS, wypowiadając się z delikatną przychylnością chociażby na temat skandalicznie przeprowadzanej „reformy” sądownictwa.

Kazik nagrał piosenkę piętnującą sytuację, gdy Jarosław Kaczyński – w tamtym okresie napisałem o nim felieton pt. Pan życia i śmierci – przechadzał się po cmentarzu, podczas gdy dla większości Polaków taka możliwość była nieosiągalna, zalecano pozostawanie w domu. I choć rzecznik rządu mówił o tym, że cmentarze mogą być otwarte, podmioty zarządzające wieloma nekropoliami, uniemożliwiały dostęp do tychże. Również z ostrożności, ponieważ produkowane wtedy rozporządzenia rządu były chaotyczne, nierzetelne i tak naprawdę cmentarze należało jednak uznawać za przestrzenie, które powinno się zamknąć dla użytku publicznego.

Podobnie wyglądała sprawa na warszawskich Powązkach, do których przeciętni śmiertelnicy nie mogli się dostać, ale Jarosław Kaczyński w samym środku najbardziej kryzysowych chwil epidemii spacerował po zamkniętym cmentarzu. Odniósł się do tego Kazik Staszewski w swojej piosence:

[embedded content] 1998 notowań listy przebojów w Trójce

1998 notowań listy przebojów w Trójce. Nawet jeśli ktoś nie ceni radia, prawdopodobnie ceni tę audycję oraz zaangażowanego w jej tworzenie Marka Niedźwieckiego. Ojca listy, patrona tej koncepcji, który przez lata niemal nieprzerwanie zmierzał właśnie ku notowaniu numer 2000. Lista przebojów Programu Trzeciego wraz z Markiem Niedźwieckim jest dla polskiej sceny muzycznej tym, czym Włodzimierz Szaranowicz czy Dariusz Szpakowski dla polskiego sportu. Pomnikiem przyrody, obiektem kultu, który ze względu na swoją długodystansowość, nawet pomimo ewentualnych wad, należy bezwarunkowo czcić.

Lista prowadzona od 24 kwietnia 1982 roku kilkukrotnie musiała mierzyć się ze cenzorskimi zapędami komunistycznych władz PRL-u, jednak wszyscy mieliśmy nadzieję, że te czasy są już dawno za nami. Nie są – i niestety nie jest to opinia wyłącznie przedstawicieli Platformy Obywatelskiej czy Komitetu Obrony Demokracji. Tamte standardy powracają nawet do tak błahych i absurdalnych rzeczy, jak listy przebojów w programie muzycznym.

Ktoś uznał, że piosenka Kazika godzi w dobre imię Jarosława Kaczyńskiego (przypomnijmy: osoby, która formalnie nie pełni żadnej funkcji w państwie, poza sprawowaniem mandatu posła RP). I notowanie, które ostatecznie ta zupełnie przeciętna piosenka wygrała, zniknęło ze strony internetowej radiowej Trójki.

Dziwne tłumaczenia i działania Trójki

To oczywiście zaowocowało szeregiem zarzutów ze strony – co ciekawe – nie polityków, nie Grzegorza Schetyny, nie Donalda Tuska. Wkurzyli się ludzie, zwykli szarzy ludzie i Dawid Podsiadło znany z nagrywania ładnej muzyki, układania klocków LEGO i oglądania klipów na Instagramie, a nie angażowania w polityczne spory.

Sposób tłumaczenia tej decyzji przez władze radia był zdumiewający. Na przestrzeni 24 godzin wydano dwa oświadczenia. Szefowa Polskiego Radia Agnieszka Kamińska przyznała, że o unieważnieniu ostatniego wydania Listy Przebojów Trójki zdecydowała dyrekcja stacji. Dyrektor Radiowej Trójki Tomasz Kowalczewski stwierdził najpierw, że piosenka Kazika powinna zająć czwarte, a nie pierwsze miejsce w głosowaniu, a tak właściwie to w ogóle nie powinno jej tam być, bo do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Dzień później Kowalczewski wydał kolejne oświadczenie, przytaczane przez Wirtualne Media:

Wiemy już na pewno, że dokonano ręcznej manipulacji polegającej na zmianie kolejności piosenek, na które głosowali słuchacze Trójki. Nasi radiowi informatycy przeanalizowali logowania osoby odpowiedzialnej za kolejność piosenek w elektronicznej wersji listy. Według głosów słuchaczy Kazik powinien być na miejscu czwartym – stwierdził dyrektor radiowej Trójki. (…)

Z naszych ustaleń wynika, że to prowadzący tego dnia audycję zdecydował o przestawieniu piosenki „Twój ból jest większy niż mój” na miejsce pierwsze, a piosenka wybrana przez słuchaczy z największą liczbą głosów spadła na miejsce szóste – napisał.

W związku z posądzeniem o nieuczciwość, Marek Niedźwiecki zdecydował się odejść z radia. W ślad za nim poszły dwa kolejne wielkie nazwiska – Hirek Wrona i Marcin Kydryński.

Jeśli zaś o informatykach Trójki mowa, to warto przy tym podkreślić, że internauci przyłapali stację na kłamstwie. Ich strona internetowa pozoruje problemy z serwerem kodem programistycznym, a notowanie tak naprawdę cały czas jest (lub było) dostępne na serwerach radia. Absurdalne.

Ciekawostka programistyczna – na stronie @RadiowaTrojka dalej jest lista przebojów z Kazikiem. Jak usuniecie poniższy wiersz bądź wpiszecie w konsoli window.onbeforeunload = function() { return ""; } to #Staszewski wciąż pierwszy

Podobne tematy: wiadomosci, zdjęcia i wideo
Najpopularniejsze wiadomosci, zdjęcia i wideo w tym tygodniu