Gorące tematy zamknąć

"Zabawa w chowanego" Sekielskiego. 2,5 mln wyświetleń

"Zabawa w chowanego" to drugi po "Tylko nie mów nikomu" film dokumentalny Tomasza Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele. W sobotę, 16 maja niespełna dziewięć godzin od publikacji - ok. godz. 19 - film miał już ponad milion wyświetleń na Yo
"Zabawa w chowanego" Sekielskiego. 2,5 mln wyświetleń

Tomasz Sekielski powrócił z nowym filmem; "Zabawa w chowanego" podobnie jak "Tylko nie mów nikomu" opowiada o pedofilii w polskim Kościele katolickim. - To wstrząsająca historia dwóch braci wykorzystywanych przez tego samego księdza - zdradzał już przed premierą Sekielski.

Pierwszy film Sekielskiego od premiery obejrzano na YouTube już ponad 23 mln razy. Podczas jednej z relacji Tomasz Sekielski przyznał, że oglądano go w Watykanie. "Tylko nie mów nikomu" od daty publikacji w sobotę 11 maja 2019 r. - gdy miejsce miała jego premiera - do końca niedzieli osiągnął wynik prawie 6 mln wyświetleń.

Wszystko wskazuje na to, że "Zabawa w chowanego" odniesie podobny sukces - w niespełna dziewięć godzin od premiery - w sobotę, 16 maja ok. godz. 19 - film obejrzało już 1 021 491 widzów. Obecnie liczba odtworzeń wynosi dokładnie 2 493 379. Poprzedni film Sekielskiego o pedofilii w Kościele - "Tylko nie mów nikomu" - ma jw tej chwili 23 mln odtworzeń na koncie.

"Tylko nie mów nikomu" to jeden z najgłośniejszych polskich filmów dokumentalnych ostatniego czasu. Obraz powstał w nietypowy sposób — produkcja została sfinansowana z pieniędzy zebranych poprzez portal Patronite.pl. W zbiórce brało udział blisko 2,5 tys. osób, które przekazały łącznie ponad 450 tys. zł. "To przełom w niezależnym polskim dziennikarstwie" — oceniał Tomasz Sekielski.

Tomasz Sekielski i "Zabawa w chowanego": Pierwsze komentarze

"Nie mam wątpliwości: »Zabawa w chowanego« jest równie druzgocąca, co »Tylko nie mów nikomu«, ich poprzedni film" — relacjonuje po pokazie prasowym dziennikarz Onetu Janusz Schwertner.

"Ostrzegam: w trakcie seansu »Zabawy w chowanego« Tomasza i Marka Sekielskich (premiera w sobotę o 10:00 na YouTube) będą Państwo na przemian wkurzeni, poirytowani i zwyczajnie zniesmaczeni. Wielu osobom może towarzyszyć też zrozumiała przykrość, że po raz kolejny takie uczucia wywołuje u nas postawa niektórych polskich księży" — dodaje.

"Wszyscy wiedzieli. Nikt nic nie zrobił"

"Chce się krzyczeć głośniej, niż po pierwszym filmie Sekielskich. Dlaczego? Na początku są zmontowane reakcje polityków i księży na »Tylko nie mów nikomu«. Miało być pięknie, prawda? »Nic nie zwalnia od odpowiedzialności«, serio? »Zrobię wszystko, co w mojej mocy«, naprawdę? Strasznie się tego słucha, bo nic nie zrobiono" — pisze z kolei Karolina Korwin-Piotrowska.

Chce się krzyczeć głośniej, niż po pierwszym filmie Sekielskich. Dlaczego? Na początku są zmontowane reakcje polityków i księży na „Tylko nie mów nikomu”. Miało być pięknie, prawda? „Nic nie zwalnia od odpowiedzialności”, serio? „Zrobię wszystko, co w mojej mocy”, naprawdę? Strasznie się tego słucha,bo NIC nie zrobiono. Ten film, poprzez losy molestowanych ministrantów, pokazuje ohydę systemu.”Pamiętam do dzisiaj jego nieświeży oddech”, mówi jedna z ofiar księdza, który swoich ofiar „nie pamięta”...i „nie panuje nad swoimi zachowaniami”, co mówi podczas konfrontacji z rodzicami ofiar. Ofiary opisują dokładnie, co im robił. I że będąc dziećmi nie zdawały sobie sprawy z tego, jak je to zniszczy. „Moje życie jest przegrane”, mówi jeden z dawnych ministrantów. A o wszystkim doskonale wiedział pewien biskup. I pedofili chronił i przenosił z parafii na parafię. Wstrząsające są nagrania spotkań rodzin ofiar z biskupem.Prokuratura tez go chroni. Wszyscy wiedzieli. Nikt nic nie zrobił. Posłuchacie nagrań.Zobaczycie zdjęcia.Zobaczycie łzy ofiar, ich rodziców,zdumienie prawników ofiar. Ten film, krok po kroku pokazuje bezkarność i manipulacje kościoła, jego systemu, który pozwalał na przenoszenie księży pedofili,wobec których są prowadzone postępowania karne, z parafii do parafii. I mnożenie ofiar. To jest jedna z historii.Udokumentowana.Pokazująca erozję prawa. Bezradność prawa wobec Kościoła,słynny „okólnik Ziobry”, dający przyzwolenie na lepsze traktowanie księży pedofili i parasol ochronny nad przestępcami. „Jak tak można dziecko traktować?” Pyta szlochając Andrzej, jedna z ofiar. Każdy z was zapyta. Czas rozliczeń nadszedł. Rozliczeń a nie pustych słów wypowiadanych przez polityków i księży. Bójcie się źli ludzie, pogardzajacy ofiarami. Czas sądu nadejdzie. A ludzie już się nie boją. Są wściekli. Ten film pokazuje, ze mają powód. I ze kościół jak i praworządność w Polsce to jedna klika i umoczeni są wszyscy,to jest bezkarna, cholerna państwowo-kościelna mafijna ośmiornica. Kiedy sprzątniemy to szambo? Brawo Sekielscy! PREMIERA W SOBOTE

"Ofiary opisują dokładnie, co im robił. I że będąc dziećmi nie zdawały sobie sprawy z tego, jak je to zniszczy. »Moje życie jest przegrane«, mówi jeden z dawnych ministrantów. A o wszystkim doskonale wiedział pewien biskup. I pedofiIi chronił i przenosił z parafii na parafię. Wstrząsające są nagrania spotkań rodzin ofiar z biskupem. Prokuratura tez go chroni. Wszyscy wiedzieli. Nikt nic nie zrobił" - napisała dziennikarka.

"Czas rozliczeń nadszedł. Rozliczeń, a nie pustych słów wypowiadanych przez polityków i księży. Bójcie się źli ludzie, pogardzający ofiarami. Czas sądu nadejdzie" - dodaje.

"Jeden hierarcha powinien podać się po nim do dymisji"

- "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich to film lepszy i mocniejszy, niż "Tylko nie mów nikomu" - komentuje Tomasz Terlikowski. Zapowiada, że to nie tylko opowieść o ofiarach i Kościele, "ale także o złych praktykach prokuratury. Tej prokuratury" - napisał na swoim Facebooku. Jak przekonuje, przynajmniej jeden hierarcha powinien podać się do dymisji w wyniku faktów, jakie zostały ujawnione w filmie.- "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich to film lepszy i mocniejszy, niż "Tylko nie mów nikomu". To opowieść o wierzących ofiarach, o tym jak krzywdzone były dzieci ludzi bliskich Kościołowi, systemowym kryciu przestępcy, o religijnej nowomowie służącej do usprawiedliwienia pedofilii, o układzie ponad diecezjami, który pozwala kryć pewne rzeczy, ale także o złych praktykach prokuratury. Tej prokuratury - napisał w komentarzu do głośnego filmu na swoim Facebooku Tomasz Terlikowski.

"To bardzo mocny, oskarżycielski film. Przynajmniej jeden hierarcha powinien podać się po nim do dymisji albo zostać odwołany" - napisał. Sam publicysta pojawił się w filmie Sekielskiego "Zabawa w chowanego" w roli eksperta.

Sekielski i "Zabawa w chowanego". "Zgłosił się tajemniczy inwestor"

Sekielscy wyznali, że otrzymali propozycję, która miała ich skłonić do zrezygnowania z premiery filmu "Zabawa w chowanego". W zamian za to pewien biznesmen zobowiązał się do sfinansowania innego projektu Sekielskich.

— Zgłosił się tajemniczy inwestor, który chciał zainwestować w film o SKOK-ach, mimo że już zebraliśmy pieniądze. (...) Spotkałem się z tym człowiekiem i po dłuższej rozmowie o różnych rzeczach, nagle zacząłem słuchać o tym, jak to biskup, który jest bohaterem naszego filmu, jest fantastyczną osobą. Padła propozycja, ile pieniędzy byśmy musieli dostać, żeby ten biskup w filmie się nie pojawił — mówił Marek Sekielski w "Onet Rano.". Zobacz całość na vod.pl.

Podobne tematy: wiadomosci, zdjęcia i wideo